Ocena gości
[Głosów:1613    Średnia:4.8/5]

atak tyrolskich zombie - plakat

Informacje

  • Attack of the Lederhosen Zombies

  • reżyseria: Dominik Hartl
  • scenariusz: Armin Prediger
  • gatunek: Komedia
  • premiera: 4 kwietnia 2016

ogladaj-online

Jeśli chcesz obejrzeć film w wersji online w sprawdzonym, pozbawionym wirusów polskim serwisie, kliknij w jeden z powyższych linków.

Opis filmu

,,Atak tyrolskich zombie”. Tytuł brzmi interesująco? Oczywiście, że tak! Tyrolskie zombie! Prosto z mroźnych Alp Tyrolskich, Austria przesyła nam komediowy horror o snowboardzie i zombie. Humor przeplatany jest tu z infekcją wioski narciarskiej, a wszystko to odbywa się w białej, śnieżnym scenerii, któraaż prosi się o dodanie czerwonego zabarwienia. Czy Dominikowi Hartl udało się stworzyć tu legendarny obraz zombie? Nie do końca, ale nie oznacza to, że zarówno narciarze, jak i wielbiciele żywych trupów, nie odnajdą się w tym zimowym piekle. Czas więc wziąć deskę pod pachę i okazać bilet wjazdu na górę – droga jest odrobinę wyboista, ale wciąż warta ceny wstępu.

Wszystko zaczyna się od miejsca, w którym spędza się przyjemny urlop, pewnego inwestora i świecącego zielonego serum. Domniemany właściciel Franz (Karl Fischer) próbuje sprzedać swój alpejski kurort, ale ostatecznie zaraża swojego ostatniego potencjalnego kupca domowym chemicznym koktajlem. Wiele znaków wskazuje na to, że jego gość zaczyna być poważnie chory (wymiotuje zielonym szlamem, ciało sztywnieje), ale Franz nie do końca się tym przejmuje, kontynuuje swój plan i w dalszym ciągu stara się, aby kurort imponował i zachęcał. Obejmuje to, m.in. jazdę na snowboardzie w wykonaniu dwóch profesjonalistów (Steve’a w wykonaniu Laurie Calvert i Josh’a, w rolę którego wciela się Dyekjæra Giese), ale po tym jak Steve daje ciała podczas finału, jego kontrakt zostaje rozwiązany. Steve, Josh i jego dziewczyna, fotograf Branka (Gabriela Marcinková) zostają na szczycie góry na jedną noc, ale to, co zaczyna się tam dziać, nie jest imprezą obiecaną przez Franza – chyba, że lubimy bawić się z zombie, które rozrywają jelita.

Jednym z bardziej ujmujących czynników w twórczości Hartl’a jest “radykalna” wrażliwość, niczym z lat 80-tych. Kolorów nadaje tu synth-popowa ścieżka dźwiękowa, podczas gdy komedia karmi nas żartobliwymi anegdotami rodem ze ,,Świntucha”. Pomimo tego, że film nie jest tak zabawny, jak klasyczne, lekko pikantne komedie o zabarwieniu erotycznym, to znajdujemy tu inspirację z dawnych lat, o sportach ekstremalnych, gdzie drugie skrzypce grają zakrwawione zombie. W tym właśnie tkwi prawdziwe porównanie do lat 80-tych, przywołujące skojarzenie z nożami, prymitywnie pokrytymi jakimś syropem lub keczupem. Horror nie jest w stanie nas przestraszyć, ale w wielu momentach może wywołać śmiech.
Tam właśnie przedstawia nam się ,,Atak tyrolskich zombie” – pełen gęstej, tryskającej jak z kranu krwi. Podobnie jak w dobrym filmie przeznaczony do oglądania ,,późno” w nocy, zabójstwa są przeważnie przesadzone i komiczne. Szczerze mówiąc, wszystko jest trochę naciągane, aż Hartl nie osiąga w końcu momentu pełnej apokalipsy – i wtedy, podczas walki o przetrwanie, odnajdujemy cechy dobrego horroru komediowego, w postaci rzezi dokonywanej przez straszliwie oszpecone trupy.

Podczas gdy cierpliwi fani go-go gore będą nagrodzeni później, prawdziwi zwolennicy kina grozy mogą mieć problemy z przebrnięciem przez wcześniejsze, głupie ujęcia ,,Ataku tyrolskich zombie”, aby dotrzeć, do wyżej wspomnianej apokalipsy. Nie pomaga również uświadomienie sobie, że gdyby nie umiejętność jazdy na snowboardzie trójki naszych bohaterów, już na samym początku nie mieliby oni żadnych szans.

Jeśli dopiero chcemy zacząć naszą przygodę z horrorami komediowymi z udziałem zombie, powinniśmy raczej wziąć się najpierw za pierwszą lub drugą część Zombie SS. Jednak, ,,Atak tyrolskich zombie” nie jest aż tak złą alternatywą. Osobiście uważam, że warto, zwłaszcza, jeśli kręci nas ten gatunek kina.

Nasza ocena dla filmu

5-6/10

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here