Ocena gości
[Głosów:1618    Średnia:4.8/5]

plakat ekranizacji a psa biore ja z 2016 roku

Informacje

  • Who Gets the Dog?

  • reżyseria: Huck Botko
  • scenariusz: Matt JL Wheeler
  • gatunek: Komedia
  • premiera: 13 września 2016

ogladaj-online

Jeśli chcesz obejrzeć film w wersji online w sprawdzonym, pozbawionym wirusów polskim serwisie, kliknij w jeden z powyższych linków.

Opis filmu

Australijski aktor Ryan Kwanten wraz z Alicią Silverstone tworzą duet głównych bohaterów w ,,A psa biorę ja” – filmie, w którym pisarstwo i sceniczna konstrukcja nigdy nie osiągnęły tego samego poziomu kunsztu. W rzeczywistości, ta formuła książkowej komedii romantycznej, momentami może wydawać się po prostu nudna, być może dlatego, że nigdy nie zobaczymy żadnych scen, które wyjaśniłyby, co przyciągnęło do siebie bramkarza hokejowego drużyny Chicago Wolves, Clay’a Lonnergana (Kwanten) i doktor Olive Greene (Silverstone) na samym początku, ani co doprowadziło do ich rozwodu, o którym dowiadujemy się w pierwszych scenach filmu.

Wszystko, co wiemy, to to, że Olive jest zmęczona ciągłym czekaniem na to, aż Clay “dorośnie”. Ten jednak do tej pory nie dopuszcza się żadnych nieodpowiedzialnych zachowań. W rzeczywistości, jeśli musieliby iść do sądu żeby wziąć rozwód, a nie dla tego, żeby ustalić, które z nich dostanie opiekę nad ich białym labradorem, Olive mogłaby użyć takich argumentów jak to, że niechlujnie się ubiera, żyje beztrosko i nie potrafi gotować.

Nie jest to jednak stereotypowe zachowanie Piotrusia Pana. To po prostu bezceremonialny facet, który nadal lubi wyskoczyć z chłopakami na miasto, na piwo, no bo dlaczego miałby tego nie robić? Clay zarabia na życie jako zawodowy sportowiec, gdzie dla osiągnięcia sukcesu kluczowe znaczenie utrzymywanie dobrych relacji między facetami. Widzimy w nim ciężko pracującego bramkarza, który chce awansować do wyższej ligi hokejowej. Pracuje też z dziećmi. Co w takim razie w nim ,,niedojrzałego”?

Rozważmy kilka przykładów niedopracowania i problemów logicznych, które podążają za nami przez cały film krok w krok. Chicago, typowa dla tego miasta zima, ,,A psa biorę ja” ma kilka świetnych kadrów przedstawiających scenerię, ale to sprawia, że zwracasz uwagę na to, kiedy opony ciężarówek hamują piszcząc i zostawiając ślady w śniegu i breji, tak jak później, kiedy Clay mieszka sam i podczas pieczenia palą mu się muffiny, tak bardzo, że piekarnik i kuchnia napełniają się dymem, a on wyjmuje tacę używając rękawic kuchennych, jednak już chwilę potem nie ma problemu chwyta ją gołymi rękami. Zwykle zauważamy takie rzeczy, kiedy nie ma nic innego, co zwróciłoby naszą uwagę.

Boczna fabuła dotycząca zaklinacza psów, Glena Hannona (Randall Batinkoff), który przez większość czasu bezskutecznie próbuje umówić się z Olive, nie jest nawet w połowie rozwinięta tak, jak mogłaby być. Podobna sytuacja tyczy się wątku młodzieżowego hokeja, który to wydaje się po prostu jedną z wielu abstrakcyjnych scen. Mówimy tu w końcu o zawodnikach w wieku powyżej 10 lat, którzy wywracają się na lodzie, i to zaraz po starcie, jak pięcio- i sześciolatkowie.

Jednak największym problemem jest to, że nie zwrócono tu uwagi na takie przedstawienie sytuacji w taki sposób, aby widz zaczął naprawdę interesować się losem którejś z postaci lub, żeby zaczęło mu na zejściu się dwójki głównych bohaterów. Głównie interesuje nas pies, choć może o to właśnie chodzi. Widzimy Claya pracującego i rozmawiającego z przyjacielem, widzimy go zaangażowanego w młodzieżową ligę hokejową. Jednak nie wiemy zbyt wiele o życiu Olive, poza główną fabułą, co nie zmienia się wraz z biegiem filmu.

Silverstone i Kwanten są całkiem sympatyczni, ale nie ma chemii między nimi, która wyjaśniałaby szczęśliwy koniec, który oferuje film, a miłośnicy psów nie mogą się powstrzymać od myślenia, że scena z Timmy’m również mogłaby być lepsza i że pies mógłby więcej. ,,A psa biorę ja” wydaje się byś typem produkcji, którą oglądalibyśmy na jakimś podrzędnym kanale telewizyjnym. Na spokojnie film może obejrzeć cała rodzina, gdyż jest on na tyle prosty, aby nawet najmłodsze dzieci go zrozumiały. Istnieją chyba jednak lepsze możliwości spędzenia wspólnego popołudnia.

Nasza ocena dla filmu

7/10

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here